Będziesz tatą

Wiadomość o ciąży jest dla Nas – kobiet zawsze pewnym zaskoczeniem. Towarzyszy jej potężna fala przeróżnych, sprzecznych ze sobą emocji, które przychodzą do nas w jednej sekundzie. To właśnie my dowiadujemy się o niej jako pierwsze i przez kilka chwil jest też Naszą słodką tajemnicą.. I o tej tajemnicy będzie dzisiejszy tekst.

Pamiętam i pamiętać będę już zawsze wszelkie odczucia, które mi towarzyszyły, gdy dowiedziałam się, że będziemy mieli dziecko. Łzy szczęścia, euforia, radość, strach.. Kiedy ochłonęłam przez dłuższą chwilę zastanawiałam się czy już komuś powiedzieć, czy na razie zachować ten sekret tylko dla siebie. Jeszcze tego samego dnia umówiłam się na wizytę do mojego lekarza, by potwierdził ciążę. Zdałam sobie sprawę, że długo tej nowiny nie utrzymam w tajemnicy, a juź na pewno nie przed mężem. Kiedyś miałam w głowie wielkie plany jak to będzie, jak mu powiem.. Jedno było pewne. Wiedziałam, że chcę zrobić to w wyjątkowy sposób.

Jak mu powiedzieć?

Był listopad, więc zostały niecałe dwa miesiące do Świąt Bożego Narodzenia. Idealna okazja by powiedzieć ukochanemu o ciąży. Przez chwilę myślałam, żeby w prezencie pod choinkę zapakować mu w pudełeczko maleńkie buciki. Pomysł sam w sobie wydawał mi się na prawdę świetny i wcale nie tak bardzo oklepany. Mimo to szybko zdałam sobie sprawę, że jednak jest nie dla mnie. Cierpliwość nie jest moją mocną stroną i nie wytrzymałabym tyle czasu. W końcu już chwilę po tym jak się dowiedziałam miałam ochotę chwycić za telefon i wszystko wygadać, jednak zdecydowanie nie jest to wiadomość na telefon. Chciałam zrobić to lepiej choć też nie chciałam fajerwerków. Nie chciałam czekać nawet do jutra. Mój mąż to najbliższa mi osoba, w końcu mieszkamy i żyjemy razem, nigdy nie mieliśmy przed sobą większych tajemnic. Wiedziałam, że rozpoznałby, że coś przed nim ukrywam.

Będziesz tatą!

Dłużej się nie zastanawiałam. Wizytę u lekarza miałam dość późno, mąż zdążył wrócić już z pracy zanim ja wróciłam do domu. I tak był niesamowicie zaskoczony, że wybrałam się sama “na spacer” . Nie miałam większego pola do popisu, nie miałam kiedy kupić jakiś dziecięcych akcesoriów. Przypomniało mi się jednak, że jakiś czas temu zamówiłam u Mamyginekolog zestaw ciążowy – tak “na szczęście” . Jak się okazało szczęście przyniósł. W skład zestawu wchodził między innymi breloczek z napisem “będę tatą” . To była jedyna rzecz, która w tym momencie mogła mi pomóc, więc postanowiłam ją wykorzystać. Nie miałam nawet żadnego pudełeczka, żeby zapakować breloczek, więc skorzystałam z Naszego ślubnego na obrączki, które zostawiliśmy sobie na pamiątkę. Zapakowałam breloczek, jakimś cudem się tam zmieścił. Pudełeczko niepostrzeżenie postawiłam przed nim w czasie kolacji i po prostu czekałam aż sam do niego zajrzy. Długo czekać nie musiałam. Ciekawa byłam jego reakcji, to chyba naturalne. Oczywiście była pozytywna. Był zaskoczony, ale szczęśliwy i wzruszony. Pomyślałam, że mamy siebie, damy radę. On jest ze mną, wspiera mnie i to jest dla mnie najważniejsze.

Niespodzianka

Ta wiadomość chyba zawsze, niezależnie od okoliczności, od tego czy planujemy powiększenie rodziny, czy też nie – jest dla Nas w pewnym stopniu niespodzianką. Miłą niespodzianką. Nowe życie to cud, coś pięknego.. Nasze życie zmienia się diametralnie w kilka chwil. Ogłaszanie światu tych zmian, które dzieją się w Naszej rodzinie nie zawsze jest łatwe, ale może być przyjemne i wyjątkowe. Jak widzicie ja nie zrobiłam tego w żaden spektakularny sposób, wykorzystałam to co akurat miałam pod ręką, ale według mnie i tak ten moment zapamiętamy na całe życie. .

Spodobał Ci się post? Udostępnij

Dodaj komentarz