Chłopiec czy dziewczynka?

Moja ciąża nie była dla nas wielkim zaskoczeniem, raczej miłą niespodzianką. Dowiedziałam się o niej dość szybko, test zrobiłam jeszcze przed terminem spodziewanej miesiączki. Na początku uczucie jak u każdej z nas.. szok i niedowierzanie. Te uczucia potęgowało u mnie to, że nic nie wskazywało na to, że jestem w ciąży, a test zrobiłam “od tak” i totalnie nie spodziewałam się pozytywnego wyniku tak szybko. Za sekundę nastała radość, chwilę później strach. Oby tylko było zdrowe, tylko to się liczy do dziś tak na prawdę. Tygodnie mijały, kolejne wizyty przechodziliśmy z dobrymi wieściami, maluszek rozwija się prawidłowo. Z czasem przyszła ciekawość, tak po prostu. Syn czy córka?


A co byście woleli?


Nigdy nie odpowiem na to pytanie, bo nie ma na nie odpowiedzi. Dla nas każde dziecko jest cudem, tak zwyczajnie. Nie mówię, że to coś złego mieć preferencje dotyczące płci dziecka, bo nie. Zapewne przy drugiej ciąży będę po cichu liczyła na przeciwną płeć, by doświadczyć macierzyństwa zarówno z dziewczynką jak i z chłopcem, jednak nie mogę powiedzieć, że kogoś bym wolała bardziej.


Słodkie oczekiwanie

Przyznam szczerze, że jakiś czas ta niewiedza była mi nawet na rękę, bo wszystko jeszcze było przede mną, mogłam nacieszyć się, że w ogóle będziemy mieli dziecko. Wyjścia były tylko dwa, albo córka, albo syn. Ten czas był mimo wszystko dla nas taki tajemniczy, fajny po prostu ! Kiedy rodzice dowiadują się o płci to jest jakiś kolejny etap, zaczyna się mówić do brzuszka już bardziej personalnie.. On albo Ona. Niektóre kobiety mają pewne przeczucia już na początku ciąży. Nie wiem na ile to jest instynkt, na ile przeczucie a na ile jakieś takie wewnętrzne pragnienia, ale skądś się bierze to uczucie, że po prostu wiemy, że to dziewczynka/chłopczyk i nie może być inaczej ! Wiem, że nawet sporej części kobiet takie przeczucia się sprawdziły, ale jest też taka część, u których było zupełnie na odwrót. Chyba nie ma na to reguły. Może to wszystko kwestia przypadku?

Jestem jedną z tych przyszłych mam, które miały owe przeczucia. Jak myślicie co przeczuwałam? .. Będzie syn jak nic, nie ma innej opcji! Byłam pewna, że to chłopczyk i łapałam się na tym jak mówiłam do naszego Dzidziutka w formie męskiej. Długo to trwało, ale w pewnym momencie totalnie mi przeszło. Zaczęłam przeglądać dziewczęce sukieneczki i wszystko co różowe. Przepadłam w falbankach, kokardkach i lalach szytych na zamówienie. Widziałam tylko pudrowy róż i.. moją córkę. Nie wiem skąd wzięła się ta zmiana, przyszła tak po prostu. Sprzeczaliśmy się nawet z mężem o imię dla niej, choć oczywiście szukaliśmy też dla chłopca. Moimi ulubionymi imionami były Łucja, Liwia i Laura. Jestem w nich totalnie zakochana. Mężowi z kolei podobała się Blanka i pewnie jeszcze kilka innych, których w tym momencie nie pamiętam. Dla chłopca mieliśmy nieco mniej pomysłów, był wśród nich Szymuś, Franek, Oliwier.. No ale dobra, możemy sobie tak wybierać, tylko wciąż nie wiemy dla kogo? W tym momencie zapragnęłam poznać już płeć maluszka. Kolejną wizytę miałam mieć jakoś za tydzień, na poprzedniej lekarz powiedział, że ujawni płeć na tej kolejnej, więc miałam nadzieję, że tak też będzie..


Syn czy córka?

Tydzień minął mi dość szybko, wizytę miałam popołudniu, niecierpliwiłam się bardzo. Chciałam już sprawdzić co tam słychać u malucha, czy wszystko dobrze, no i poznać płeć. Nareszcie nastała moja kolej. Nie musiałam już dłużej czekać. Sprawne oko lekarza szybko dostrzegło co trzeba. Niemalże bez wątpienia lekarz stwierdził – będzie CHŁOPAK! Chłopczyk, synek <3

W pierwszej chwili bardzo się zdziwiłam… to jednak nie córka? Czyli jednak moje pierwsze przeczucie wygrało 🙂 Oczywiście bardzo się ucieszyłam, dobrze było dowiedzieć się, kto mieszka w brzuszku.

Chłopczyk <3

Czekamy z niecierpliwością na Naszego wspaniałego synka, a poznamy go już w wakacje !

Spodobał Ci się post? Udostępnij

Dodaj komentarz