Cuda się zdarzają

Wierzycie w cuda?

I w to, że być może nie wszystko jest zależne tylko od nas ? Bo ja trochę tak..

Od dziecka marzyłam o tym by mieć w przyszłości dużą i szczęśliwą rodzinę, taką, która zawsze trzyma się razem. Marzyłam o prawdziwej miłości, takiej, która zdarza się podobno tylko raz w życiu. Marzyłam o dobrym mężu i trójce dzieci. O dużym, przytulnym domu, z pięknym ogrodem, gdzieś na uboczu, z dala od zgiełku miasta. O gromadzie przyjaciół, która będzie przyjeżdżać co weekend na rodzinne spędy. Marzyłam o zdrowiu i pokoju dla wszystkich ludzi na świecie. O tym, żeby nikomu nie działa się krzywda, a wszystkie zwierzątka świata miały swój ciepły kąt i swojego kochającego człowieka. Ale wiecie.. marzyłam też, żeby zostać piosenkarką. A mój głos jest do bani. Nie podoba mi się jak mówię, a co dopiero gdy zaczęłabym śpiewać.. No więc to były takie dziecięce marzenia. Życie je zweryfikowało. Ograniczały mnie też moje własne możliwości. Mimo wszystko muszę przyznać, że piękne miałam marzenia. Na szczęście jakaś z nich część była i jest realna do spełnienia.

Znalazłam już miłość, albo to ona znalazła mnie. Gdzieś tam, na ławce w parku, chłodną jesienią, wśród złotych liści i kropli deszczu. Dojrzewała powolutku przez te kilka lat, ucząc życia. Dorastaliśmy razem, trochę jak siostra i brat, trochę jak przyjaciele, z dużą nutą młodzieńczego romantyzmu. Od tamtego czasu nie zmieniło się aż tak wiele. Trochę zmieniły nam się twarze, sylwetki, trochę aspiracje, światopogląd i marzenia. Wciąż patrzymy jednak w tym samym kierunku, mamy wspólne cele. Teraz już jako mąż i żona. Jesteśmy trochę jak wino, czas działa na naszą korzyść.

Małżeństwo jest naszą nagrodą za te wszystkie wspólne lata, ale jest też wspólną drogą, nie celem. Wkrótce do naszej dwójki dołączy też ktoś jeszcze, ktoś kogo poznamy właśnie w tym roku.. Największa niespodzianka i dar od losu!

Dziecko jest cudem

Już za kilka miesięcy zostaniemy obdarzeni najpiękniejszym cudem, jakim jest mały człowiek. Nie da się opisać naszej radości słowami. Zaczynamy nową przygodę, we trójkę. Nasze małe, wielkie dopełnienie szczęścia. Teraz mogę powiedzieć, że mam już wszystko to o czym od zawsze marzyłam. Tylko na niektóre marzenia trzeba trochę poczekać, ale może właśnie to sprawia, że tak bardzo doceniamy kiedy stają się rzeczywistością. Tak bardzo nie mogłam się doczekać by podzielić się z Wami tą radosną nowiną! Jeszcze bardziej nie mogę się doczekać kiedy poznamy nasze małe szczęście. Choć do tego momentu mamy jeszcze sporo czasu, to już teraz spowalniamy trochę swój tryb życia, by oddać się w pełni przygotowaniom do powitania go na świecie najlepiej jak potrafimy. Dzieci to wielka radość, wielki dar. Dziękujcie, jeśli je macie. Prawdopodobnie to najlepsze co Was w życiu spotkało 🙂

A więc … cuda się zdarzają ❤

Spodobał Ci się post? Udostępnij

Dodaj komentarz