Planujemy wyprawkę dla malucha

Nadszedł dla mnie taki czas, że moje wszystkie myśli krążą wokół szeroko pojętej wyprawki dla naszego Synka. Jakiś czas temu zaczęłam zaopatrywać się w ubranka, a teraz powoli przechodzimy też w inne tematy. Jak wiecie to będzie Nasze pierwsze dziecko, zatem doświadczenie mamy w tym temacie właściwie zerowe i możemy bazować jedynie na doświadczeniach naszych bliskich, znajomych i na naszych domysłach. To na ile słuszne okażą się nasze wybory okaże się już w wakacje. Mamy już wstępną listę rzeczy, które na ten moment są naszymi “must have” oraz listę rzeczy, nad którymi jeszcze się zastanawiamy. Zapewne za kilka miesięcy powstanie też wpis weryfikujący tę wyprawkę, ale jak na razie skupiam się na tym o czym myślimy obecnie. Być może ktoś z Was będzie chciał podpowiedzieć nam coś w tym temacie lub po prostu wyrazić swą opinię na temat danych produktów 🙂

Lista zakupów

Od jakiegoś czasu myślę nad stworzeniem listy produktów, które w najbliższej przyszłości będziemy chcieli zamówić lub kupić w sklepie stacjonarnym. Nie jest to jednak takie proste gdyż wybór produktów dziecięcy na rynku jest po prostu ogromny! Stwierdziłam, że zrobię sobie taką listę, właśnie tutaj. Muszę przyznać, że totalnie przepadłam w tych wszystkich dziecięcych rzeczach i ciężko skupić mi uwagę na jakiś konkretnych. Jest wiele firm, które przypadły mi do gustu i najchętniej kupiłabym coś od każdej z nich. Mam już też swoich ulubieńców, których przedstawię Wam w tym wpisie, ale nie tylko. Zaczniemy od tego co na pewno musimy kupić, co jest dla nas najważniejsze i bez czego się nie obejdzie. Na koniec oczywiście będzie też trochę dodatkowych rzeczy, o których myślimy ale nie są niezbędne. To co jesteście ciekawi? Zaczynajmy..

Nasze MUST HAVE!

  • Wózek

Wózek to niepodważalnie jedna z podstawowych rzeczy wyprawki. Nasz Synek przyjdzie na świat latem więc spacery będą nieodłączną częścią planu naszego dnia. Ten, który chwycił Nas oboje za serce, nie tylko ze względów wizualnych, to wózek firmy Tutis – Aero w kolorze Mont Blanc. Wózek posiada lekką, termiczną gondolę, łatwo się go składa, posiada dobrą amortyzację – czyli właściwie wszystkie cechy, na których nam zależało. Dodatkowo jest zgrabny i minimalistyczny. Więcej o tych wózkach możecie poczytać na stronie Tutis, którą podlinkowałam powyżej.

Wózek testowała także Malwina z bloga Bakusiowo, co dodatkowo przekonało mnie do tego wyboru. Recenzję Malwiny możecie przeczytać w tym wpisie .

  • Łóżeczko

Jeśli chodzi o łóżeczko Nasz wybór jest już ukierunkowany na konkretną firmę podobnie jak z wózkiem. Jednak jeszcze nie wiemy, który model wybierzemy. Tak czy siak będzie to łóżeczko firmy Woodies.     Znam ich jeszcze sprzed ciąży i myślę, że to będzie dobry wybór. Poniżej kilka modeli ich łóżeczek.

  • Przewijak

Ten punkt jest dla mnie obowiązkowy, choć zdaję sobie sprawę z tego, że niejednokrotnie będę przewijać małego na łóżku czy też w innych miejscach, tam gdzie aktualnie będzie potrzeba. Jeśli chodzi o przewijak postawiliśmy na taki przenośny, z racji ograniczonego miejsca – również firmy Woodies 🙂

  • Fotelik samochodowy

Jeśli chodzi o fotelik zdecydowaliśmy się nie kupować zestawu 3 w 1 razem z wózkiem (ze względu na jakość) i kupić go zupełnie oddzielnie. Jedną z firm produkujących foteliki, które znam jest firma Maxi Cosi i to była moja pierwsza myśl odnośnie fotelika. Jednak na ten moment stoi pod znakiem zapytania. To na czym nam zależy to przede wszystkim bezpieczeństwo Naszego dziecka. Fotelik musi być porządny i jak najbardziej bezpieczny. Na ten moment nie wiemy jeszcze na jaki konkretnie padnie wybór, bo nie mieliśmy czasu się rozeznać.

  • Monitor oddechu

Zdecydowaliśmy, że dla własnego spokoju zakupimy także monitor oddechu. Być może niektórzy uważają to za zbędny wydatek, jeżeli nie ma specjalnych zaleceń od lekarza. Jednak Nasz wewnętrzny spokój jest dla nas ważniejszy w tym przypadku niż opinie innych. Dużo osób polecało mi monitor oddechu firmy Babysense i właśnie nad tym się zastanawiamy.

  • Nawilżacz powietrza

W naszym mieszkaniu powietrze mamy dość suche, czasami Nam samym ciężko się oddycha. Właśnie z tego względu postanowiliśmy zakupić również nawilżacz powietrza, który będzie służył Nam wszystkim. W internecie natrafiłam na nawilżacz Babymoov Hygro. Nie czytałam jeszcze żadnych opinii na jego temat, zerknęłam tylko, że ma wystawione 4/5 gwiazdek na stronie empiku i jakoś tak zapadł mi w pamięci. Może ktoś z Was posiada akurat ten nawilżacz i jest w stanie mi coś o nim powiedzieć? Być może będziemy szukać jeszcze innych modeli 🙂

  • Wanienka

Z wanienką było tak, że bardzo chcieliśmy, żeby zajmowała mało miejsca. I tutaj idealnie wpasowała nam się wanienka Flexi Bath firmy Stokke, którą już zakupiliśmy – KLIK 

Będziemy ją testować, ale mam nadzieję, że się sprawdzi. Zapowiada się całkiem dobrze. Jest dosyć spora, posiada wskaźnik temperatury wody no i jest kompaktowa. Wystarczy złożyć ją na pół i schować do szafy. Na ten moment jesteśmy zadowoleni z wyboru.

  • Laktator

Planujemy kupić też laktator, ale na ten moment totalnie nie zagłębiałam się w ten temat i nie mam pojęcia jaki wybierzemy. Jeśli znacie jakieś godne polecenia firmy/modele proszę o wiadomość mailową(nieidealniblog@gmail.com) lub podpowiedź w komentarzu 😉

  • Kosz Mojżesza

Kolejna rzecz, o której poważnie rozmyślamy. Ogromna ilość mam poleca posiadanie kosza, chociażby ze względów praktycznych, by móc w spokoju wziąć prysznic, nie martwiąc się o dziecko płaczące w pokoju obok. Nie jest to jakiś ogromny wydatek, a być może bardzo ułatwi Nam życie. Najbardziej wpadł mi w oko kosz mojżesza firmy Childhome. Niestety obecnie nie jest dostępny, ale liczę na to, że gdzieś jeszcze go dostanę. Może za jakiś czas pojawi się ponownie. To co dla mnie ważne – jest pleciony w taki sposób, że jest przewiewny i nie ogranicza dostępu powietrza maluchowi. Myślę, że idealnie nadałby się na drzemki w ciągu dnia.

  • Szumiś

Myślę, że to jest rzecz, bez której być może moglibyśmy się obejść, ale która jednocześnie może bardzo ułatwić nam Nasze rodzicielstwo. Zatem dlaczego z niej nie skorzystać? Już teraz wiem, że na pewno zamówimy szumisia dla Synka. Wybór prawdopodobnie padnie na markę Whisbear 🙂

  • Smoczki i butelki

Planujemy zaopatrzyć się w smoczki i butelki do karmienia malucha. Jeśli chodzi o smoczki mam trzy typy i zdecydujemy się na wszystkie. Nie do końca od nas jest zależne co podpasuje Synkowi, może każdy, a może żaden. Zatem w tym temacie nie będę się ograniczać do jednej firmy. Na początek będziemy testować smoki firmy Lovi , Bibs i Natursutten .

Jeśli chodzi o butelkę do karmienia, najlepsza na ten moment wydaje Nam się szklana butelka firmy Dr. Browns. Posiada ona innowacyjny system odpowietrzający, który ma zapobiegać kolkom. Myślę, że Synek będzie zadowolony z Naszego wyboru 🙂

  • Kocyki/pościel/otulacze

Nasz synek przyjdzie na świat latem, więc lekkie otulacze na pewno zagoszczą w naszej wyprawce. Nie obędzie się też bez cieplejszych kocyków. Myślę również o zakupie delikatnej, zwiewnej pościeli do drzemek w ciągu dnia. Jednak boję się jak na razie zamawiać jakiekolwiek tego typu rzeczy, bo od zawsze jestem kocykowo-pościelowym maniakiem i wiem, że na jednym komplecie się nie skończy. Potwierdza to też ilość sklepów, która przyciągnęła moją uwagę.

Mam już wybranych kilka firm, których produkty na pewno będziemy testować. Część z nich na pewno znacie, a może nawet wszystkie? Na mojej liście znalazły się:

Lullalove

  Le Pampuch

Pink No More

Yosoy

Cosy Cott

Bolo

Prawdopodobnie to jeszcze nie wszystkie marki, ale te najbardziej utkwiły mi w pamięci.

Zatrzymam się tutaj jeszcze na chwilę, ponieważ jak wiecie wymieniłam powyżej między innymi pościel i wspomniałam, że będziemy używać jej do drzemek W CIĄGU DNIA. Nie bez powodu to napisałam. W łóżeczku nie zamierzamy trzymać żadnych pościeli/ochraniaczy/poduszek itp. Dlaczego? Bo tak jest po prostu dla dziecka najzdrowiej i najbezpieczniej.

  • Pieluszki tetrowe

Pieluszki nabędziemy na pewno w dużej ilości, bo wiem, że przydadzą się właściwie do wszystkiego. Myślę, że większość z nich zamówimy u Mamyginekolog 🙂 Klasyczne, białe, bez żadnych udziwnień. W dodatku dobrej jakości, produkowane w Polsce – czyli to na co zwracam dużą uwagę.

  • Garderoba

Jeśli chodzi o ubranka na ten moment skupiamy się na szukaniu głównie letnich rzeczy, ale nie omijamy też tych cieplejszych z długim rękawkiem. W końcu tak na prawdę nie wiemy do końca jaka pogoda będzie w lipcu, bo różnie to bywało. To co planujemy kupić to:

  • body kopertowe z krótkim rękawkiem w rozmiarze 56 i 62
  • body kopertowe na ramiączka r. 56 i 62
  • body kopertowe z długim rękawkiem r. 56 i 62
  • 2/3 pajace rozmiar 62
  • 2/3 śpioszki rozmiar 62
  • półśpiochy r. 56 i 62
  • rampersy na krótki rękawek
  • 3/4 sweterki r. 56 i 62
  • krótkie ogrodniczki r. 62
  • kapelusz / nakrycie główki
  • kilka par cienkich skarpetek

Myślę, że na sam początek to wystarczy. Mamy już też kilka ubranek w większych rozmiarach, ale na ten moment nie zamierzamy ich więcej kupować. Po pierwsze z uwagi na ograniczone miejsce, po drugie znowu kwestia pogody – nie wiemy co będzie za kilka miesięcy, no i po trzecie – myślę, że sporo rzeczy dostaniemy w prezencie.

Jeśli chodzi o ubranka mamy już też swoje ulubione firmy, w których będziemy kompletować ubranka. Jeśli chodzi o sklepy stacjonarne/sieciówki są to: H&M , Next , KappAhl  , Tape a l’oeil    , Zara   i pewnie jeszcze kilka innych by się znalazło. Jest też sporo sklepów internetowych, ale nie sposób je wszystkie wymienić, bo na prawdę spodobała mi się ich cała masa. Na pewno zagości tez u Nas Mamaginekolog i jej projekt 90 stopni – KLIK 🙂

Uwielbiam minimalistyczne ubranka, w ładnych stonowanych i pastelowych kolorach. Właśnie na takie będziemy stawiać, póki nam się nie odmieni 🙂

  • Kosmetyki

Jeśli nasz Syn odziedziczy skłonność do kosmetycznych alergii po mamie, nie będziemy mieli łatwo. Na początek jeśli chodzi o pielęgnację skóry, postawimy na dwie firmy. Chociaż tak na prawdę przez pierwsze dni będziemy testować tylko jedną z nich, zobaczymy jak Synek zareaguje na kosmetyki. Z obu sama obecnie korzystam i bardzo ratują moją skórę, są to firmy Mustela i Emotopic   .     Właśnie ich kosmetyki wybieramy jako pierwsze dla Naszego dziecka. W co dokładnie się zaopatrzymy jeszcze przed porodem? Będą to kosmetyki Musteli. Do codziennej pielęgnacji wybieramy delikatny żel do mycia, delikatny szampon, olejek do masażu, mleczko do ciała oraz krem do przewijania.

Zważając na porę roku dodatkowo zaopatrzymy się też w mleczko przeciwsłoneczne SPF 50+ , mleczko przeciwsłoneczne do twarzy SPF 50+ oraz spray po opalaniu.

Przydadzą się też mokre chusteczki. Pewnie w ilości nielimitowanej. My wybieramy te najbardziej naturalne i łagodne dla skóry. Według nas są to chusteczki firmy Water Wipes, które nasączone są w 99,9% wody i 0,1% ekstraktu z pestek grejpfruta.

Rzeczy kosmetycznych na pewno będzie jeszcze kilka, chociażby nożyczki do paznokci, ręczniczek, termometr, coś do noska, ale nie będę już wymieniać konkretnych produktów, bo jest tego cała masa. A to już jest najdłuższy post w historii tego bloga 😀

Jeśli chodzi o rzeczy, które na pewno znajdą się w naszej wyprawce to właściwie tyle. Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam, a jeśli tak to koniecznie dajcie znać niedoświadczonej przyszłej mamie ! 🙂

Zakupy, które rozważamy ..

W tej sekcji nie będę wymieniać już poszczególnych firm, ponieważ nie wiemy do końca czy w ogóle się na nie zdecydujemy

  • Leżaczek bujaczek

Zastanawiam się na ile faktycznie jest Nam niezbędny. Dodatkowo dochodzi kwestia medyczna, podobno leżaczki nie są do końca zalecane dla noworodków i należy ograniczać ich użytkowanie do minimum. Z tego powodu trochę się zastanawiamy nad tym elementem w naszej wyprawce. Może macie jakieś spostrzeżenia w tej kwestii?

  • Kokon niemowlęcy

W tym punkcie jestem bardziej za tym, aby dokonać zakupu. Chociażby z tego względu, że Synek na pewno będzie spał z Nami. W trosce o jego bezpieczeństwo wolałabym, żeby jednak troszkę był od Nas odizolowany. Taki kokon na pewno by Nam tę kwestię spania w trójkę ułatwił.

  • Pierwsze zabawki

Wiadomo, że nie będą mu potrzebne od pierwszych chwil życia, ale tutaj kwestia tego typu, że prędzej czy później na pewno coś mu kupimy. Jedną z takich zabawek są na przykład karty kontrastowe, pierwsze przytulanki, miękkie grzechotki. Pytanie czy powstrzymamy się i kupimy te rzeczy po jego narodzinach, czy przed 😉

  • Mata do zabawy

Punkt trochę nawiązujący do poprzedniego. Mam w głowie kilka pytań.. Chciałabym, żeby synek miał taką matę, ale nie wiem czy jest sens kupować ją już teraz? Myślę, że ten punkt zostawimy jako pomysł na prezent, gdyby ktoś pytał Nas co kupić malutkiemu.

  • Nosidło/chusta

Kolejny z punktów “chciałabym, ale..” . No właśnie.. Ale nie wiem czy jest to rzecz, która faktycznie Nam się przyda? Na spacery raczej będziemy chodzić w wózeczku, nigdzie dalej niż parę metrów od domu na samym początku się nie wybieramy. Po domu z kolei raczej nie będziemy się nosić w ten sposób. Tutaj przydałaby się rada jakiejś koleżanki “po fachu” z tym, że takich wiele nie mam 😉

Uffff… Wychodzi na to, że chyba skończyłam ! Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca, bo zdaję sobie sprawę, że to nie było łatwe! Dajcie koniecznie znać co myślicie o naszej wyprawce. Jeśli tylko macie jakieś spostrzeżenia, rady, a może pytania? Piszcie śmiało 🙂 Jeśli coś jeszcze wpadnie mi do głowy zaktualizuję wpis. A teraz… Czas na zakupy 😀

Spodobał Ci się post? Udostępnij

Dodaj komentarz